O mnie

10 thoughts on “O mnie”

  1. Dziękuje, że jesteś. Czytam Ciebie i pragnę odszukać siebie. Myślałam, że jest w porządku, że jestem już daleko. Bynajmniej dalej, niż wczoraj. Serdecznie pozdrawiam. Patrycja

    Liked by 1 person

  2. Piszę, ponownie właśnie sobie uświadomiłam, jak zostalam poszarpana przez matkę. Po ok 9 latach przyciągnela mnie do Polski, do domu rodzinnego, aby ssać mnie ponownie. Życia nie mogę sobie ułożyc. Jak toksyczna relacja może być z rodziną, bo tata jest bierny. Nie chcę mi się wierzyć, że to prawda, nie wierzę. Zagranica mi dużo dała i pokazała jak to wygląda od wew. Relacja rodzinne. Przykre i tyle bolu się wylewa. Wczoraj przeplakalam cały wieczór przy audycji radia poruszajacej książkę o temacie matek i tytule antymatki. Mam 33 lata życie przede mną, ona za ścianą, a ja boję sie, że gdy odejdę to pozostanie w mojej głowie jej głos. Czekam za oferta pracy w Krakowie, pozostaje mi wszystko zacząć od nowa…W styczniu kończę 33 lata i od tygodnia nazwywam siebie nowonarodzona. Teraz podswiadomie wiem dlaczego. Czekają mnie poważne decyzję, nie wiem czy dam radę…Sama? Zagranica dałam, a tu całkiem wejdę w nowe…Moje serce tego pragnie. Nowonarodzona

    Liked by 1 person

    1. Kochana, aby wyjść z toksycznej relacji z kimś bliskim potrzebujesz wsparcia. Patrząc na swoje doświadczenie i osób z którymi pracuję nie wyobrażam sobie, aby nie mieć osób, które wesprą, przytulą i powiedzą gdzie iść. Wychodząc z toksycznej relacji mierzymy się z ogromnym strachem przed samotnością i porzuceniem, a wtedy wspierające relacje z przyjacielem, grupą wsparcia, terapeutą czy inną osobą, która prowadzi w procesie są niezbędne. Serdecznie Ci dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią, pozdrawiam i życzę Ci powodzenia ❤

      Like

  3. Doda jeszcze, że byłam zagranica i stamtąd też dała radę mnie kasac. Dlatego wróciłam, myslalam, że to więź, tęsknota, miłość. Na własne oczy się przekonałam dlaczego pracy nie mogłam podjąć , co mną szarpalo, co się działo. Szukałam w ezoteryce, w ludziach , w sobie, pod kamieniem, a znalazłam w przyczynę w domu rodzinnym…Smutneee….

    Liked by 1 person

  4. Wszystko, ale to naprawde wszystko, czego do tej pory doswiadczylem, bylo mi potrzebne do tego, abym byl tu, gdzie jestem. Najbardziej jestem wdzieczny tym, ktorzy mnie najbardziej ranili. To oni wzieli na siebie ten ciezar, oni mi wskazali droge. Teraz jestem szczesliwy.

    Liked by 1 person

  5. Przeczytałam tą krótką notkę o Tobie i wiele mogę odnieść do siebie. Posłuchałam również Twoich filmików “Czym są granice jak je stawiać?”, “Wsparcie emocjonalne”, “Co pomogło mi ruszyć z miejsca?”.
    I zanim usiadłam i wysłuchałam wydawało mi się, że daleko zaszłam i jak wiele pracy zrobiłam by postawić siebie na nogi i być w tym miejscu, w którym jestem. Teraz widzę ile jeszcze przede mną. Czasami mi się wydaje, że nie dam rady. Dzięki Twoim na prawdę świetnie poprowadzonym mini wykładom uświadomiłam sobie z czym tak na prawdę mam problem. Z jednej strony to budujące, bo wiem. Z drugiej ale jest to dla mnie strasznie trudne, bo dotyczy odsunięcia się od toksycznych bliskich mi osób. A może one mimo, że są blisko spokrewnione wcale mi bliskie nie są. Trzymam za siebie kciuki. I gratuluję Tobie odwagi za to co osiągnęłaś.

    Liked by 1 person

    1. Agnieszko bardzo dziękuję Tobie za ciepłe słowa i wsparcie. Rozumiem Cię to bardzo trudny etap – postawienie granic najbliższym. Jednak to jest właśnie ucieleśnienie zmiany – działanie. Życzę Ci sił do wprowadzenia w życie miłości do siebie ❤

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s