Wyjście z roli ofiary. Wejście w działanie.

5 thoughts on “Wyjście z roli ofiary. Wejście w działanie.”

  1. dziekuje!!! -tego dzisjaj potrzebowalam -myslalam o TOBIE!!! -bo przechodzilam calkiem podobna historie jak TY !TYLKO z ta roznica ???TY SIE POZBIERALAS -a ja dopiero zbierammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmi jest mi ciezko POZDRAWIAM I CIESZE sie ze jestez 🙂

    Liked by 1 person

    1. Ula życzę Ci wytrwałości ten proces to droga i każda z nas jest na niej tylko może w innym punkcie, każda się zbiera.
      Dziękuję Ci za wsparcie i serdecznie Cię pozdrawiam ❤

      Like

  2. Witam serdecznie.
    Ten blog wnosi w moje życie wiele..wiele zrozumienia dla moich postaw, których wcześniej nie rozumiałam..Nieraz czytam Pani wpisy i nie mogę uwierzyć, że napisał to ktoś inny a nie ja- przecież to historia o mnie..
    Zastanawia mnie jednak w jaki sposób dać sobie to wszystko czego nie dostałam kiedyś.. Już wiem, że muszę to zrobić, ale jak..

    Liked by 1 person

    1. Sayonara, aby dotrzeć do bólu, który stoi za tym czego nie otrzymałaś w dzieciństwie potrzebujesz nawiązać kontakt z wewnętrznym dzieckiem, nawiązać z nim dialo, przyjaźń i zaopiekować się sobą tak jakbyś była swoją własną ukochaną mamą. Polecam Ci ksiązkę Johna Bradshowa Powrót do swego wewnętrznego domu.
      Serdecznie Cię pozdrawiam Kochana i dziękuję ❤

      Like

      1. Jestem Ci wdzięczna, że dzielisz się swoim doświadczeniem i dzięki temu dajesz siłę innym. Ja otworzyłam oczy dopiero rok temu, a mam 38 lat. Impulsem były narodziny moich dzieci, miłość którą do nich czuję, pokazała mi czego ja byłam pozbawiona. Wcześniej byłam karmicielem emocjonalnym dla mojej matki, kiedy odcięłam jej źródło, dostała piekielnej furii, puściły jej wszelkie hamulce, zrzuciła maskę i pokazała swoje prawdziwe oblicze. Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam, oto matka która rzekomo mnie kochała, wyrzekła się mnie. Powiedziała, że nie ma już córki. Szok, ból, ale jednocześnie ulga, że skończył się ten koszmar, wieczne awantury za to że chciałam być sobą, wymagania i moje tłumaczenia bez końca. Naprawdę wtedy dopiero gdy się mnie wyrzekła zrozumiałam że ona mnie nie kocha, bo matka, która kocha nie zrobiłaby tego swojemu dziecku, wiem to ponieważ sama jestem matką. To było moje przebudzenie. Po okresie w którym nie miałyśmy żadnego kontaktu, zainicjowałam próbę naprawienia kontaktów podczas wizyt u psychologa, po kilku spotkaniach psycholog powiedziała mi że tracę czas, matka nie jest gotowa na żadne kompromisy ani zmiany. Teraz idę trudną drogą, nie zdecydowałam się na całkowite zerwanie kontaktu, ale wiem już, że nie mam i nigdy nie będę miała matki takiej na jaką zasługuję. Już nie czekam, że ona zrozumie, że się zmieni, to nigdy nie nastąpi. Staram się pocieszyć moje wewnętrzne dziecko i kontakt z nim bardzo mi pomaga. Takie kobiety jak Ty i świadomość jak wielu osób dotyczy ten problem, dodają mi siły by ufać sobie, dziękuję Ci z całego serca.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s