Córka

15 thoughts on “Córka”

    1. Witaj, Asiu.
      Życie z człowiekiem o osobowści narcystycznej jest jak walka z wiatrakami. Matka. facet , nie ma znaczenia. Możesz robić wszystko, a taka osoba nie zrozumie. Tylko właściwie poprowadzona terapia może coś zmienić. Byłam w związku z narcystą i bardzo Ci współczuję.
      Ważne,że potrafiłaś znaleźć w sobie siłę. Trzymam kciuki.
      Pozdrawiam

      Liked by 1 person

  1. Takich córek jest więcej, ja całkiem niedawno zmierzyłam się z tym, o czym piszesz i był to dla mnie szok, ale też wielka ulga, gdy minął ból 🙂

    Liked by 1 person

  2. Niestety Ci ludzie są upośledzeni na poziomie fizycznym (socjopaci/psychopaci i prawdziwi narcyze). Dlatego żadna terapia ich nie zmienia. Serio, fizycznie mają braki, czarne dziury w mózgu. Polecam poczytać badania dr. Roberta Hare. Ciężko to pojąć zdrowej osobie.

    To nie jest kwestia, że Twoja matka jest taka czy taka dlatego czy dlatego. To jest prosta kwestia – Ty NIE MASZ matki i nigdy jej nie miałaś.

    Na szczęście matką może też być inna starsza, doświadczona osoba, ale by zbudować relacje potrzebujesz miejsca w swoim życiu.

    To trochę tak jakby stać przy swoim domu, bo w nim się urodziłaś i czekać, aż Ci otworzą. Całe życie nie otwierali, a Ty nadal czekasz. A wokoło inne domy stoją i jest w nich pełno miejsca.

    Tkwimy w toksycznych relacjach bo nie rozumiemy prostej prawdy – relacje się buduje, a nie nabywa. I można je zbudować z każdym, kto otwiera dla nas drzwi swojego metaforycznego domu. Pod warunkiem że w tym domu jest miejsce

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję, bardzo mnie poruszyłaś, tak zgadzam się w całości z tym, że tkwimy w toksycznej relacji, bo z uporem czekamy na zmianę i miłość tam gdzie je nie ma. W pierwszym momencie, bolesne jest budzenie się i zyskiwanie świadomości ale tylko to da nam świadomość i wolność do odnalezienia nowej rodziny.
      Pozdrawiam

      Like

      1. Dokładnie! A plus jest taki, że jak przejdziesz tą bolesną drogę to zyskujesz tą naturalną silę, której w naszych wygodnych kulturach nie rozwijamy normalnie. Potem możesz góry przenosić i nie przesadzam 🙂 Trzymam kciuki! Choć pamiętaj, że to proces i będą upadki, trzeba być tego świadomym!

        Liked by 1 person

  3. Spotkałem wiele kobiet, którym za wszelką cenę próbowałem pomóc. W większości przypadków nieskutecznie. Myślę, że i one były bardzo poranione, a ja pojawiałem się w ich życiu na moment, by dać jakiś impuls. Impuls do tego, by znalazły przyczynę, by znalazły sposób. Kilku z nim na pewno się nie udało, kilka wydaje się być szczęśliwymi. Myślę, że każda z nich powinna zaglądnąć na tego bloga, bo to co dajesz innym kobietom, jest bezcenne.

    Z radością przyglądam się rozwojowi tego miejsca w sieci i mam nadzieje, że za rok, dwa o blogu “Wilczycą być”, będzie już bardzo głośno. A musi być głośno, bo bez tego ciężko dotrzeć do innych z pomocą.

    Powodzenia w Twojej misji. Trzymam kciuki.

    Jesteś wyjątkowa!

    Auuuuuuuuuuuu!

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję, cudownie usłyszeć takie słowa wsparcia. Mam nadzieję, wierzę, że tak będzie, że pomagam przełamać tabu, pomagam córkom uwierzyć, że to co czuły i czują to prawda, że to ich czas na wolność i miłość.

      Liked by 1 person

  4. Czy my mamy tę samą matkę? Piszę to trochę z przymrużeniem oka, ale jest to komentarz z gatunku słodko-gorzkich. Mnie pomógł partner, potem mąż. Matka została nieświadoma niczego. Matka wampir energetyczny.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s