Miłość

26 thoughts on “Miłość”

    1. Dziękuję bracie za komentarz, wiem, że każde z nas pamięta dzieciństwo i naszą mamę w swój sposób, jednak nie mam przestrzeni na to, abyś zaprzeczał temu, co ja pamiętam, jako moją prawdę i moje przeżycia. Życzę Ci abyś dotarł do swoich.

      Like

  1. Takze mialam podobne doswiadczenia. To ciagle wymuszanie przeprosin I wzbudzanie poczucia winy sprawilo, ze w doroslym zyciu trudno o samoakceptacje.

    Liked by 1 person

  2. Bardzo trudne jest zobaczenie prawdy, szczególnie o tym że to co całe życie nazywano “miłością” było okropną manipulacją. Ja też zajrzałam pod powierzchnię tego co z zewnątrz wyglądało tak różowo. I okazało się że problemy dziecka nie biorą się znikąd, i nie do końca są tylko jego winą. To poczucie winy było czymś co działało najskuteczniej. Ale już przestało działać… Dzięki że piszesz tak szczerze o swoich doświadczeniach. Myślę, że pomagasz też innym podważyć ten obraz “idealnej” matki, która ma takie “trudne i niewdzięczne” dziecko.

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję za reakcje, to daje mi siłę do pisania i odkrywania przed światem prawd córek. Głęboko wierzę, że dzięki temu nasze córki będą świadome i szczęśliwe, nie pozwolą na manipulacje i wpajanie poczucia winy. Zresztą my też.

      Like

  3. To smutne, ze sa takie matki, ten opis kojarzy mi sie bardziej z matkami niektorych moich eksow, tych wlasnie co tak panicznie bali sie zwiazku ( bo jak piszesz to klatka, dla osoby, ktora musiala dostosowywac sie do oczekiwan kogos ). Ja uwazam, ze jestesmy istotami kosmicznymi, nasz sklad jest taki sam jak kosmosu i ta swiadomosc sprawia, ze kompleksy przestaja istniec. Skoro jestes czescia kosmosu, to znaczy, ze masz prawo tu byc i miec sie dobrze w zgodzie ze soba

    Liked by 1 person

    1. Tak masz rację, jesteśmy cudowni i wyjątkowi, tacy przychodzimy na świat. Jednak trudno widzieć w sobie tą iskrę, kiedy matka mówi uporczywie coś zupełnie innego. Maga dziękuję!

      Like

  4. Moja matka też jest Królową Śniegu. Po 25 latach nadal nie doczekałam się prawdziwej miłości z jej strony. Wszystkie techniki manipulacyjne, które stosuje mniej lub bardziej świadomie odbiły się gromkim beknięciem w pustych jaskiniach fragmentu serca, który miał być tylko dla niej. Nie doczekałam się i już nie czekam. I już nie potrzebuję jej dobrej opinii. To jest dobre, że ma się dwoje rodziców (przeważnie) i mogę po prostu trzymać się tego drugiego 😉 osoby która nie za często powtarza, że kocha, ale udowadnia to całym swoim zachowaniem i wszystkimi opiekuńczymi czynami. Na zawsze – córeczka tatusia 😉
    Pozdrawiam.

    Liked by 1 person

  5. Właśnie trafiłam na tego bloga. Dzięki! Zjawiłaś się przed wyjazdem do mojej mamy po długim czasie niewidzenia. Każdy wyjazd, prawie każdy telefon to rozbijanie mnie na tysiąc kawałków. Boję się, już nie obwiniam siebie, walczę od siebie, wyjechałam z domu od razu po podstawówce. Mam 32 lata niepoukładane życie szukam miłości. Mam mamę, która zniszczyła ojca, rodzinę, moje siostry, my córki matki, która nigdy nie powiedziała Kocham. Słowo to nie padło w domu ani do ojca, ani do nas. NIGDY. nie pamiętam swojego dzieciństwa. W ogóle. Migawki strachu, pasek złość krzyki bicie. Bicie mnie sióstr i ojca. Ostatnio próbuję przywołać to dzieciństwo by się wyleczyć. I tylko przychodzą do mnie milczące dziewczynki małe większe kilkuletnie i się tulą, nic nie mówią, nic nie przypominają, tylko tulą 😦 Próbowałam mamę zrozumieć jak kobietę. Co ona przeszła, ile wycierpiała. Opowiedziała i było mi jej szkoda. Ale dalej robi to samo. Dalej manipuluje. Dalej wszystko robię źle, mieszkając daleko, widząc się raz do roku, dalej źle się ubieram, mam złe włosy, złe wszystko. Nie rozumie że nie ma do tego prawa. To, ze nie mamy z siostrami dzieci i mężów dla niej taki wstyd że zabrania kontaktu z całą rodziną, kuzynami wujkami chrzestnymi. Zabrania do nich przyjeżdżać, z nimi się widzieć… i ciągle nam to powtarza… 😦 leczę się i leczę, siebie coraz bardziej rozumiem, ale po tym komentarzu widzę że dużo przede mną. Powodzenia i Tobie! Życzę siły wytrwałości i miłości. Bo my kobiety mamy Moc, tym większą im więcej przecierpiałyśmy i postanawiamy się podnieść. Takie piękne Feniksy powstające z popiołów. Cieszę się że tyle nas się budzi, dzięki temu świat będzie piękniejszy 🙂

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję Izz, łzy płyną po policzku, kiedy czytam Twoje słowa. To co przeżyłaś było i jest okrutne i straszne. Dbaj o siebie i zdrowiej, walcz, to Ty jesteś najważniejsza i wspaniała. Daj sobie to, czego nigdy nie dostałaś, podaruj sobie miłość, opiekę i uwagę. Ucałuj każdą ranę i łzę. Powodzenia

      Like

  6. Mogę tylko się przyłączyć do Was, Wilczyce. Mam 42 lata i od 9 lat, krętymi ścieżkami, zmierzam w swoją stronę. Nie chciałam wierzyć, że lizanie ran trwa. Nie chciałam wierzyć, że wlewana latami wroga propaganda zostawiła aż tak duży ślad na duszy. A już zupełnie nie chciałam wierzyć, że ten ślad jest wypalony przez najważniejszą osobę, co ja piszę – przez 2 najważniejsze osoby w moim życiu. To takie mazgajskie, myślałam, szukanie winy w postępowaniu mamy, którą ja uważałam za ofiarę, którą należy się opiekować. Ojciec to co innego. On jest przyczyną wszystkiego (tak przedstawiała to mama) Uhhh. Dużo by pisać. Dziękuję Wam wszystkim. Jestem z Wami, wspieram ❤️

    Liked by 1 person

    1. Witaj Katarzyno wśród Nas, dziękuję za wsparcie i tak mi znajome emocje i myśli. Tak mnie cieszy, że odważyłam się pisać, bo dzięki temu mogę spotkać tak wiele osób, które rozumieją i czują tak jak ja. A co najważniesze WIERZĄ, nie zaprzeczają i nie manipulują. Dziękuję i życzę Ci miłości i odwagi ❤️

      Like

  7. Lepiej bym tego nie ujęła…tego co czułam jako dziecko nastolatka i dorosła kobieta w kontaktach z ojcem a pózniej odtwarzajac te emocje z każdym kolejnym partnerem…łzy poplyneły jak grochy… Już od jakiegoś czasu “pracuje” nad sobą… Teraz trafiłam na Ciebie… Dziękuję że miałaś tyle odwagi żeby to napisać… A wcześniej zawalczyć o siebie… Z tej drogi do siebie już się nie da zawrócić…

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s